| z Pavlem Barabasem rozmawiał Jerzy Porębski dla activelifedvd.pl
JP: Co jest dla Ciebie wyzwaniem?
PB: Wielkiem wyzwaniem dla mnie jest zawsze poznawanie nowych miejsc - nowe horyzonty. Człowiek, który zna przyrodę ma wielki respekt dla jej mocy i praw. Dlatego przed każdą wyprawą zawsze przychodzą pytania: Czy dam radę? Czy uda mi się wszystko sfilmować? Czy uda mi się sformułować to czym zostanę wzbogacony. Było tak zawsze kiedy byłem w nieznanych częściach Antarktydy, odkrywałem wielkie jaskinie w górach Wenezueli, spływałem rzekami czy odnajdywałem nieznane plemiona w pierwotnych lasach.
JP: Co dla Ciebie jako filmowca jest ważniejsze, pokazanie sensu istnienia czy przygoda?
PB: Każda wielka przygoda dotyka sensu istnienia. Na trudnych wyprawach zawsze znajdziecie w sobie jedną z najważniejszych ludzkich cech, pokorę. Dzięki niej uda wam się przeżyć w ekstremalnych warunkach i na swoich karimatach, docenicie inne ludzkie właściwości.
JP: Bez czego góry nie istnieją?
PB: Bez ludzi i obłoków. Ludzie tworzą sposób patrzenia na góry, którego i wy używacie patrząc na poszczególne góry czy szczyty. Ich sposób życia, religie, tradycje i legendy tworzą życie gór. A obłoki? One nam przypominają o upływie czasu i przemijaniu. Na szczytach gór przez długie godziny byłem zafascynowany teatrem przygotowanym przez góry i obłoki.
JP: Wydaje mi się, że Twoje ostatnie filmy zmierzają w mistycznym kierunku. Gdzie idziesz i czego szukasz?
PB: Moje filmy zawsze są o przyrodzie, o stosunku do niej. Stawiamy między nami a przyrodą wielki mur. W końcu zaczynamy się jej bać. Bez ubezpieczenia już nie wychodzimy z domu. Kiedyś było inaczej. Przecież my z niej pochodzimy... ale to już temat moich kolejnych filmów - o przeżyciu w dzikiej przyrodzie.
JP: Podróżowanie, przygoda, mistyka miejsc i ludzi, ekstremalne warunki, jaki jest właściwy porządek?
PB: Po pierwsze nie lubię podróżować ?. Kiedy muszę się pakować jestem bardzo nerwowy. Przygoda jest wtedy kiedy podróż jest źle przygotowana. Najszczęśliwszy jestem kiedy wszystko czego potrzebuję mam w plecaku, zamyka się za mną dżungla i wszystko zależy ode mnie.
JP: Już chyba nikt nie wie ile masz nagród filmowych. Czy jest taka, która ma dla Ciebie szczególną wartość?
PB: No tak, dostałem niewiarygodną ilość nagród. Są festiwale na których dostałem 10, np. w Banff dostałem nagrody w 3 kolejnych latach. Jest to jednak daleko od Słowacji. Najbardziej lubię słowackie nagrody kiedy mi ludzie otwarcie powiedzą co o filmie myślą.
JP: Kochasz Tatry, można jeszcze zrobić o nich ciekawy film?
PB: Najgorzej robi się film o tym co człowiek najbardziej kocha. Przeszedłem chyba wszystkie góry na wszystkich kontynentach ale Tatry uważam za najbardziej spektakularne. Zrobiłem o nich już 4 filmy i robię kolejny... Radość i wzbogacenie daje mi już tylko samotne filmowanie. Kamera daje mi możliwość widzenia inaczej niż zwykły obserwator.
JP: Świat się zmienia. Myślisz, że za parę lat zapłacimy tragarzowi w himalajach kartą?
PB: Pytaniem jest czy za parę lat będą jeszcze tragarze w Tatrach? Po polskiej stronie zniknęli a w Alpach również. Samotne noszenie jest filozofią życia człowieka z gór. Bez tragarzy schroniska i doliny stracą swój ludzki wymiar. Komercja rządzi się swoimi prawami. Scenariusz będzie taki: wyląduje helikopter przy Chacie Terrego a za towar zapłaci się kartą.
JP: Jakie miejsce kochasz poza Słowacją?
PB: Polskie Tatry.
JP: Jaki film szczególnie lubisz?
PB: "Czajka" Jonathana Livingstona
JP: Nad czym pracujesz?
PB: Kończę " W cieniu Czyngis Chana", o przejściu całej Mongolii.
JP: Boisz się nowych produkcji?
PB: Staram się iść własną drogą, mieć własny styl, swój pogląd na świat. Cieszą mnie pozytywne opinie o moich filmach nie tylko od jurorów ale od zwykłych ludzi. Cieszy mnie kiedy moje filmy otwierają oczy, zmieniają życie. To nadaje mojej pracy sens a jak długo będę miał coś do powiedzenia będę robił filmy. Czasem w kąciku duszy mam obawy czy uda mi się przeskoczyć nad poprzeczką, którą sam zawiesiłem.
JP: Za 10-20 lat bedziesz mieszkał w Tatrach czy robił filmy?
PB: Będę jeździł w Tatry i robił filmy. |